Trochę muzyki...

piątek, 30 września 2011

Doris Day-"Sorry"♥

video

Moje kolejne dzieło z Doris w roli głównej. Piosenka "Sorry" pochodzi z  dwupłytowego albumu "Golden Girl-Columbia Recordings 1944-66"- CD2. Na tym krążku jest to utwór dwudziesty piaty, choć każda piosenka tu jest piękna Na prawdę tylko Doris potrafi, tak mnie wzruszyć i sprawić, że mam dreszcze na ciele Doris niesamowicie umie cieniować głosem i jest mistrzynią interpretacji. Gdzieś czytałam, że ona miała takie podejście do piosenek i publiczności, że ludziom się wydawało, że nie śpiewa do tłumu, tylko dla każdego słuchacza osobiście... I to z pewnością jest prawda... "Sory" to fenomenalny utwór z przepiękną melodią i w mistrzowskim wykonaniu Po prostu kolejna perełka Doris

czwartek, 29 września 2011

Meryl śpiewa♥

Nie każdy może wie, że Meryl Streep potrafi śpiewać, to znaczy kojarzymy ją śpiewającą w filmie " Mamma Mia", Jednak to chyba wszystko, ale Meryl śpiewa przecież w wielu filmach i teatrze, robi to zresztą świetnie. To znaczy fantastycznie interpretuje i cudownie wypada a cappella Nie myślałam, że to kiedyś powiem, ale widzę Meryl w piosence country, z pewnością kupiła bym wtedy jej płytę, choć ten gatunek nie jest mi bliski... W sumie mogła by nagrać płytę, ktoś powinien napisać jej dobre i chwytliwe piosenki, tylko nie jakąś popową sieczko-papkę... A na koniec cytat
Benny Andersson, założyciel zespołu ABBA, nazwał Meryl Streep "a miracle" ["cud"] po tym, jak udało jej się już za pierwszym razem poprawnie nagrać piosenkę "The Winner Takes It All".




"Mama Mia"-"The Winner Takes It Al"



"Alice at the palace"- "Cheshire Cat"



Meryl Streep and Lily Tomlin - "Goodbye to my mama"

 

 

Meryl Streep-"Amazing Grace" in "Silkwood"

środa, 28 września 2011

Piosenki Daniela Rupińskiego

 Daniel mój przyjaciel jest bardzo utalentowanym niewidomym muzykiem, kompozytorem, wokalistą. Komponuje od niedawna, ja go do tego namówiłam, bo uważam, że można oczywiście śpiewać kowery, ale trzeba też tworzyć własną muzykę, jeśli chce się zaistnieć. Napisałam do mojego kolegi poety Marcina Urbana, czy nie ma jakiś tekstów, do których można skomponować muzykę... I tak się zaczęło. Na razie jest dziewięć piosenek w klimacie poetyckim, ale Daniel komponuje kolejne, tak też pewnie na płycie (Daniel marzy o jej nagraniu) znajdzie się co najmniej dwanaście piosenek... Uważam, że piosenki są piękne i nastrojowe.
Ps: Daniel tez tu gra na pianinie i trąbce.




poniedziałek, 26 września 2011

Małgorzata Walewska i Sebastia Olko "Hymn do miłości" w tle Kayah


Klip mi trochę nie wyszedł, to były takie moje pierwsze próby, połaszenia filmu ze zdjęciami, pocięcia obrazu wideo na klatki... Utwór jest boski Mam wszystkie płyty Małgosi, w tym najnowszą z autografem. Ta kobieta to ma dopiero głos jak dzwon! Uwielbiam śpiew Walewskiej, jest doskonały Utwór pochodzi z płyty "Panta Rhei" Po prostu czyste piękno!

Disney Girls - "Doris Day"


Mam nadzieję, że nie skasują tego klipu... Ostatnio ktoś wrzucił wszystkie piosenki z najnowszej płyty Doris "My Heart", ale za kilka dni zamknął swoje konto na YouTube, podejrzewam, że chodzi o prawa autorskie... No nic może tak nie będzie w tym przypadku... Piosenka jest piękna Tyle ode mnie 

piątek, 23 września 2011

DORIS DAY - "POR FAVOR"


Moje kolejne dzieło i kolejna piękna piosenka śpiewana przez Doris Utwór pochodzi płyty "Latin for Lovers", którą wydała w 22 marca 1965 roku Columbia   
Records. Jest to jedna z moich ukochanych płyt Doris. Większości są to standardy muzyki jazzowej, bossa nowy, samby. Krążek utrzymany jest w delikatnych latynoskich rytmach, Doris śpiewa przepięknie, swoim ciepłym i miękkim głosem, który doskonale pasuje do bossa nowy. Klimat płyty jest lekki, są tu piosenki nie tylko do słuchania, ale i zmysłowego tańca. No w końcu to przecież rytmy latynoskie.  Utwory zaaranżował  Mort Garson, który również poprowadził orkiestrę płyta zawiera takie hity jak:  
"Corcovado" (Antonio Carlos Jobim/Gene Lees) (recorded November 2, 1964)
  1. "Fly Me to the Moon (In Other Words)" (Bart Howard) (recorded November 5, 1964)
  2. "Meditation"(Antônio Carlos Jobim/Newton Mendonça/Norman Gimbel) (recorded November 2, 1964)
  3. "Dansero" (Richard Hayman/Lee Daniels/Sol Parker) (recorded November 9, 1964)
  4. "Summer Has Gone" (Gene DiNovi/Bill Comstock) (recorded November 2, 1964)
  5. "How Insensitive" (Antônio Carlos Jobim/Vinícius de Moraes/Norman Gimbel) (recorded November 9, 1964)
  6. "Slightly Out of Tune (Desafinado)" (Antônio Carlos Jobim/Newton Mendonça/Jon Hendricks/Jesse Cavanagh) (recorded November 2, 1964)
  7. "Our Day Will Come" (Mort Garson/Bob Hilliard) (recorded November 5, 1964)
  8. "Be True to Me (Sabor A Mi)" (Mel Mitchell/Alarcon Carillo) (recorded November 5, 1964)
  9. "Perhaps, Perhaps, Perhaps (Quizás, Quizás, Quizás)" (Osvaldo Farrés/Joe Davis) (recorded November 5, 1964)
  10. "Be Mine Tonight (Noche De Ronda)" (Maria Teresa Lara/Sunny Skylar) (recorded November 9, 1964)
  11. "Por Favor" (Joe Sherman/Noel Sherman) (recorded November 9, 1964)

Ja do zrobienia klipu wybrałam utwór jedenasty z płyty czyli piosenkę "Por Favor". Uwielbiam ją, jest romantyczna i zmysłowa, delikatna, po prostu cudowna

I need the magic touch of your amour
So while your tempting lips are here before me
Please adore me, por favor

Beso me
Before the Cha-cha tempo steals away
While other dancers do their fancy swayin'
We'll keep sayin', beso me

Dance with me
You're so appealing please romance with me
You've got me reeling, take a chance with me
I have a feeling that our lips will still be blended
Even when the dance has ended

Por favor
I need the magic touch of your amour
So when there's no more Cha-cha to enchant me
Say you'll grant me as before
Your love forever, por favor

Dance with me

I have a feeling that our lips will still be blended
Even when the dance has ended

Por favor
I need the magic touch of your amour
So when there's no more Cha-Cha to enchant me
Say you'll grant me as before
Your love forever, por favor
Your love forever, por favor
Your love forever, por favor
Your love forever, por favor
Zapraszam do słuchania i komentowania!

środa, 21 września 2011

Brigitte Bardot - "Moi Je Joue"

Kolejna perełka śpiewana przez BB. Piosenka jest radosna, ja takie piosenki nazywam "piosenka do machania nogami". Podoba mi się tu gitara, daje fajny rytm, melodia wesoła, lekka i miła dla ucha, a głosik Bardot słodki, taki momentami lekko erotyczny... Słychać, że piosenka pochodzi z lat sześćdziesiątych. Utwór w sam raz na poprawienie humoru. Polecam.

wtorek, 20 września 2011

Brigitte Bardot - "La Madrague"


Brigitte Bardot chyba wszyscy znamy, ale większości jako aktorkę i symbol seksu lat sześćdziesiątych. A tu taka perełka w postaci piosenki śpiewanej przez aktorkę. Bardot głosik ma raczej malutki, ale śpiewa z wdziękiem, leciusieńko i  bardzo delikatnie. Słodka jest ta piosenka i wykonanie, taki cukiereczek. Piosenka francuska ma to do siebie, że zazwyczaj jest lekka, nawet jeśli jest trudna w warstwie wokalnej, czy ma poważny tekst. Ten utwór jest bardzo optymistyczny, płynie sennie, no i ten cudowny język francuski ach:)

poniedziałek, 19 września 2011

"Pożegnanie z Afryką"

 
 
 
 
 
Reżyseria-Sydney Pollack, scenariusz-Kurt Luedtke, muzyka-John Barrym, zdjęcia-David Watkin, nagrody: siedem Oscarów, trzy Złote Globy i wiele innych nagród.. Meryl Streep-nominacja do Oscara najlepsza aktorka pierwszoplanowa, Klaus Maria Brandauer-nominacja najlepszy aktor drugoplanowy

"Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong"- tak główna bohaterka - Karen Blixen - zaczyna swoją opowieść. Historię zarazem bardzo wzruszającą, jak i przedstawiającą piękno Czarnego Lądu. Główną bohaterką jest Karen w tej roli Meryl Streep, która wychodząc za mąż za swego przyjaciela, a brata kochanka, już od samego właściwie początku wie, że małżeństwo to będzie „papierowe” i jedynie dla zysku. Chociaż gdzieś na dnie jej serca być może pojawia się myśl, że jednak ona czuje coś do męża. Ten natomiast widzi tylko jej pieniądze i prowadzi dość hulaszczy tryb życia. Po licznych romansach, a przede wszystkim zarażeniu żony syfilisem, Blixen każe wyprowadzić się Brorowi (Klaus Maria Brandauer) do miasta. Od tej pory pozostaje sama z całą grupą czarnoskórych ludzi, ze swoją plantacją kawy.

W niesamowitej ekranizacji powieści autobiograficznej Karen, na pierwszy plan wysuwa się wątek miłosny. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że "Pożegnanie z Afryką" to zwykły romans, w którym odnajdujemy obraz oczekiwania, nadziei. Nasza bohaterka poznaje w czasie drogi do Kenii Dennisa (Robert Redford), ich znajomość z czasem zaczyna przeradzać się w uczucie, a ona jest zmuszona pogodzić się z faktem, iż jej wybranek często wyjeżdża i nie widują się przed dłuższy okres. Jednak jest mu wierna przez cały ten czas i za każdym razem przeszywa ją ból, gdy musi się żegnać. A gdy ukochany ginie, a  plantacja kawy zostaje spalona, Blixen wraca do Danii.

Nie jest to wierna ekranizacja powieści Karen Blixen... W książce mamy do czynienia z wieloma opisami, które chyba troszeczkę lepiej oddają kulturę i naturę Afryki, a do tego jest więcej opisów przyrody. Nie mniej jednak „Pożegnanie z Afryką” to film niezwykły, choć reżyser Sydney Pollack skupił się głównie na losach głównej bohaterki, a widz nie jest w stanie poznać Kenii tak jak z książki... Mocną stroną filmu jest przepiękna muzyka Johna Barry.

Dzięki wspaniałej grze Meryl uwierzyłam, że Blixen gdy trzeba było potrafiła zacisnąć zęby i w ogromnym trudzie, pocie czoła pracować ze zwykłymi robotnikami na swojej farmie. Meryl tak pięknie pokazała siłę kobiety, która nie bała się wyruszyć w nieznaną podróż do Afryki w poszukiwaniu męża, a gdy przyszło jej zawalczyć o to, w co tak mocno wierzyła, nie zawahała się uklęknąć i pokornie błagać o pozytywne rozpatrzenie jej prośby. .Meryl pozwoliła mi też uwierzyć, że Karen Blixen, była wrażliwą i pełną energii kobietą, Klaus Maria Brandauer wiarygodnie pokazał psychologiczne oblicze męża bohaterki, oraz Robert Redford piękny amant. Chyba jedyna rola Brandauera, która mi się podobała... Film zaliczam do moich ulubionych.

Nie jest to tylko ckliwy melodramat, a dłużyzny w filmie rekompensują wspaniałe zdjęcia i wyśmienicie ukazane piękno Afryki, dzikiej przyrody i dzikiej zwierzyny.

"I Have Dreamed" Doris Day♥


Jestem w niebie Ach Doris ONA tylko to potrafi, tak mnie wzruszyć, zachwycić, a jej piano w głosie to po prostu cudo Jak bym unosiła się nad ziemią, jak bym odpływała gdzieś na miękkiej chmurze do lepszego i magicznego świata Kocham tę kobietę, kocham wszystko, co robi, bo przemienia to w złoto JEJ głos, ciepły, miękki kontralt, JEJ frazowanie wszystko po prostu zachwycająco doskonałe

Julie Andrews and Andy Williams "Language of love"♥


Kocham takie piosenki, takie śpiewanie i takich artystów Julie ma brylantowy, czysty głos, pięknie śpiewa tu piano Andy to wspaniały wokalista, który zawsze mnie wzruszy swoim cudownym wykonaniem piosenek Oboje niesamowicie się uzupełniają w tej piosence, zachwycająco ją interpretując, z delikatnością i lekkością Nie ma darcia bez potrzeby, by pokazać, jaką to my mamy ogromną skalę głosu, wszystko jest wysmakowane, delikatne i subtelne. Wyśmienita piosenka z piękną muzyką, ach jestem oczarowana, chwilo trwaj Kocham ich


Vic Damone: "The Most Beautiful Girl in the World"


Niesamowita piosenka, pięknie zaśpiewana, przez artystę z klasą, który przybrał pseudonim Vic Damone. A naprawdę nazywał się Vito Rocco Farinola i był włoskiego pochodzenia. Kocham takie piosenki , może dla większości już dawno niemodne, ale dla mnie ponadczasowe i piękne. Teraz już się tak nie śpiewa, a szkoda... Jak powiedział gdzieś w wywiadzie Jerzy Połomski, teraz wokaliści tylko krzyczą, czy coś takiego i oczywiście jest to prawda. Kiedyś artysta po za wyglądem, osobowością, potrafił dobrze śpiewać, znał nuty, miał klasę. A teraz wystarczy osobowość i oryginalny, czasem szokujący wygląd, a że się śpiewać nie umie, to nic nie szkodzi. Realizator dźwięku wszystko wyczyści, na koncercie puści się playback i jest w porządku. Zgroza! No i kiedyś nie było takiej wielkiej techniki, komputerów, piosenkarz wychodził na scenę i każda nieczystość, każde zaśpiewanie pod dźwiękiem, było słyszalne dla słuchacza. Tak też trzeba było po prostu mieć warsztat! Jak widzimy na filmiku, do jego zrobienia wykorzystano zdjęcia Doris Day Ach ONA jest taka piękna Klip zrobił kolega, który ukrywa się pod nickiem Puck i jest z forum Doris poświęconym.

piątek, 16 września 2011

"Last Tango In Paris"




Czyż może być coś piękniejszego... Cudowna melodia i cudowne dwa jej wykonania.muzyczne, jak że różniące się od siebie, ale zachowujące klimat i tę niesamowitą nutkę erotyzmu. Bo przecież utwór pochodzi  z filmu "Ostatnie tango w Paryżu", a którego to kompozytorem jest Gato Barbier. Pierwsze wykonanie orkiestry Paula Muriata z pięknym aranżem, gdzie pojawia się saksofon, fortepian, chyba klawesyn, albo coś o podobnym brzmieniu, no i smyczki. Są w nim niesamowite momenty delikatności, zmysłowości, ale i lekkiego pożądania, no bo przecież utwór to namiętne tango. A pod koniec utworu kiedy to słychać mocne uderzenia w klawisze fortepianu i kotły, to aż dreszcze przeszywają ciało. Gotan Project bardziej nowoczesne, trochę sennie momentami i elektroniczne chwilami brzmiące, ale oczywiście zachowujące klimat, swoista erotykę. Oba wykonania pokazują jak można "przerobić" utwór po swojemu, ale tak aby nie stracił nic ze swojego pierwotnego piękna, a nawet powiem, by zyskał. Tak też zapraszam do tanga w Paryżu, a jeśli ma się cudownego partnera, to Paryż można mieć nawet w czterech ścianach swojego mieszkania. Wystarczy oddać się czarowi i zmysłowości tej muzyki i ponieść się cudownym rytmom...
Ps: Pierwszy filmik mojego skromnego autorstwa.

czwartek, 15 września 2011

Make More Music!




"Oczarowanie", "Panna leśna" i "Między nami" te piosenki zostały zgłoszone do konkursu,tak też jeśli posiadacie konto na Facebooku, prosimy o głosy:) Będzie nam bardzo miło:) Ania i Monika
Więcej o konkursie:

"Easy to Love" kolejne przepieknie wykonana piosenka przez DD♥

Ostatnio zrobiłam kolejny klip i też do piosenki, którą śpiewa Doris Day. Jest to piosenka "Easy to Love" skomponowana przez Cole Portera, a pochodzi z pierwszego krążka płyty pod tytułem "Hooray for Hollywood", album wydany został w 1958 roku, a składa się z dwóch płyt CD. Na obu płytach są piękne standardy muzyki rozrywkowej, w niesamowitych aranżacjach i oczywiście cudownym wykonaniu Doris Day Artystce towarzyszy orkiestra With Frank De Vol & His Orchestra. Zapraszam do słuchania!
Ps: Klip jest prosty, ale myślę, że fajny...


środa, 14 września 2011

Doris Day - My Heart - Happy Endings - TERRY MELCHER (With Introduction by DORIS DAY)

Popłakałam się, Doris tak pięknie i wzruszająco mówi o swoim synu Terrym Terry urodził się ósmego lutego 1942 roku, a zmarł w 2004 roku 19 listopada... Miał czerniaka.To był na prawdę wspaniały i wielki artysta Wszystkie utwory z najnowszego albumu Doris można posłuchać tu:4U00s 
 Można też ściągnąć wszystkie piosenki z mojego chomika, gdyż właśnie wrzuciłam już tam płytę:anialek36
Ja jednak proponuję zamówić krążek, bo nie ma to jak oryginał na przykład tu: merlin.pl

wtorek, 13 września 2011

Moje kolejne dzieło Doris Day "You're My Thrill"


video


Musiałam, po prostu nie mogłam się powstrzymać. Kolejne cudo Doris♥ Piosenka pochodzi z albumu pod tym samym tytułem, który to album został wydany 17 września 1949 roku przez wytwórnię Columbia Records. Doris śpiewa pięknie, głos jej brzmi tak ciepło i miękko. Doris czaruje słuchacza swoim kontraltem, delikatnością i nastrojowością, oraz oczywiście wyśmienitą interpretacją piosenki♥ Utwór jest stylowy, orkiestra gra pięknie, czego chcieć więcej♥ Nic tylko zamknąć oczy i odpłynąć...

 Pozwoliłam sobie dodać jeszcze wersję
 Diany Krall. Diana tworzy niesamowity klimat na scenie, standardy jazzowe
przerabia po swojemu. I od pierwszych dźwięków słychać, że to jest jej interpretacja, a po za tym świetnie gra na fortepianie.

niedziela, 11 września 2011

Oczi Cziorne "Senne marzenie"


 U mnie zawsze coś dzieje się pod wpływem chwili, jakiś emocji (chodzi oczywiście o moją twórczość, tę filmikową też). Nie inaczej było z tą piosenką, po prostu pamiętam dziewczyny z początków ich działalności muzycznej i kiedy dorwałam jedyną, jak do tej pory płytę zespołu, to oczywiście musiałam zrobić filmik. Przesłuchałam wszystkie nagrania dokładnie i przy "Senne marzenie" zamknęłam oczy i odpłynęłam właśnie w świat marzeń... Pięknie brzmi tu flet i piano! A swoją drogą szkoda, że dziewczyny wydały tylko jedną płytę, uważam, że są niesamowite! No ile jest na polskim rynku muzycznym damskich zespołów... Aha zespół pochodzi z Trójmiasta, więcej o dziewczynach można przeczytać tu: Wywiad.

Jest mi bardzo miało...

"Codziennie jej słucham po kilka razy,na podstawie tej piosenki napisałem wiersz...Jest cudowna,a głos przepiękny..."
To bardzo miłe jeśli Twoja piosenka się komuś podoba, a jeśli już ktoś pod jej wpływem pisze wiersz to już w ogóle  pięknie. Niesamowite jest kogoś inspirować, kogoś kto Cię nie zna osobiście, kto słucha tylko piosenki z twoim tekstem, zamieszczonej gdzieś w sieci... Pan piszący te słowa, wzruszył mnie ogromnie, wiem, że to co robimy z Moniką,  jest komuś potrzebne, że ma sens.
"Oczarowanie"-tekst mój, a muzyka i śpiew Monika Załoga. Filmik nie doskonały, no ale to były moje pierwsze próby... Powstał na bazie filmu " Ze śmiercią jej do twarzy". Ja się po prostu uczyłam robić klipy...

 Zapraszam do słuchania i do odwiedzenia mojego kanału na YouTube! Mój kanał na YouTube

sobota, 10 września 2011

Kolekcja z Doris




Moja kolekcja filmów i wszystkiego co jest związane z Doris Day powiększyła się dzisiaj o trzy pozycje, są to filmy dokumentalne: niemiecki (ale w wersji angielskiej) "Doris Day Superstar", "Doris Day - Virgin Territory (2005)" paradokument  BBC's i "Doris Day's Sentimental Journey". Prawdziwy fan powinien mieć wszystko, co dotyczy jego idola! Jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszam do swojego chomika, jest w nim dużo dobrej muzyki, filmów i inne różności. Dla każdego coś miłego:)

czwartek, 8 września 2011

♥♫♪"When Your Lover Has Gon"♥♫♪

video
Moja kolekcja płyt Doris powiększyła się ostatnio o "You'Re My Thrill". Płytę wydała wytwórnia Columbia Records w 1949 roku. Wybrałam nagranie siódme "When Your Lover Has Gone". Nie mogłam się powstrzymać, by nie zrobić filmiku, szczególnie, że piosenka jest śliczna Columbia Records wydała wszystkie płyty Doris (no oprócz oczywiście "My Heart"), obecnie jest częścią Sony Music, która to właśnie wydala najnowszy krążek DD. Doris Day była jedną z najlepiej sprzedających się artystek tej wytwórni. Cała płyta jest oczywiście świetna, piosenki piękne, a Doris śpiewa anielsko i towarzyszy jej wspaniała orkiestraWszystko ma niesamowity klimat tamtych lat, wystarczy zamknąć oczy i można przenieść się do Ameryki końca lat czterdziestych. Polecam tą perełkę, bo w dobie tej popowej sieczko-papki to najcenniejszy i najjaśniejszy skarb.

środa, 7 września 2011

Doris Day-"It's magic"


Co prawda klip mi troszeczkę nie wyszedł, no ale cóż... Anielski, brylantowy kontralt Doris, ach jak ona doskonale bierze te góry, aż dreszcze idą po ciele Już po kilku dźwiękach, które DD wydobywa ze swojego głosu, można stwierdzić, że ta artystka potrafi śpiewać, wzruszać i robi to doskonale Piosenka pochodzi z filmu "Romance on the High Seas" ("Romans na pełnym morzu").

"Diabeł ubiera się u Prady"

Reżyseria: David Frankel scenariusz: Don Roos, Aline Brosh McKenna muzyka: Theodore Shapiro zdjęcia: Florian Ballhaus produkcja: USA gatunek: dramat, komedia w rolach głównych: Meryl Streep (Miranda Priestly), Anne Hathaway (Andrea 'Andy' Sachs), Emily Blunt (Emily Chalton), Stanley Tucci (Nigel), Adrian Grenier (Nate) 
 
"Diabeł ubiera się u Prady " to film oparty na powieści Lauren Weisberger. Lauren poznała świat ludzi mody pracując jako asystentka naczelnej "Vogue". Wykazała się niezwykłym zmysłem obserwacji. Nic dziwnego, że jej książka stała się bestsellerem. Andrea Sachs (Anne Hathaway) jest dziewczyną z prowincji świeżo po studiach dziennikarskich, która pragnie rozpocząć pracę, najlepiej w magazynie "New Yorker", ale idzie na rozmowę kwalifikacyjną na posadę drugiej asystentki do czasopisma o modzie „.Runaway”. Mimo, że kompletnie się na tym nie zna, a wszyscy śmieją się z jej ubioru, postanawia spróbować. Ta praca może otworzyć jej drogę do wielkiej kariery... Świata, do którego wkracza Andy nie da się z niczym porównać. Tu „klikaczki” stukające obcasami, przemierzając wypolerowane posadzki, jak nazywa je Andy czyli dziewczyny z Runwaya są niewolnicami mody, jadają rzadko, by nie przytyć, bo dziewczyna o rozmiarze 38 to dla nich grubaska. Owe panienki dziękują losowi, że zetknął je z Mirandą (Meryl Streep), którą nazywają pieszczotliwie smoczycą, a która wręcz sadystycznie znęca się nad podwładnymi, budząc przerażenie i niekłamany podziw. Miliony dziewczyn dałoby się pokroić za taką pracę - powtarzają wszyscy w kółko. Zakochana w swym narzeczonym Andy będzie musiała zweryfikować poglądy na życie. I tak zaczyna się opowieść o biednej dziewczynie, która zdobywa wymarzoną pracę i zaczyna wspinać się na szczyty.
Meryl- finezyjność, z którą ona przedstawiła Mirandę jest nie do pominięcia! Uwielbiam te gesty, które Meryl stosuje, aby uwypuklić dane cechy osobowości, jak przewracanie oczami, czy zbywanie kogoś jednym ruchem ręki. Te gesty są bardzo wyraziste, tak samo jak wyrazista jest Miranda. Miranda jest postacią karykaturalną, a Meryl idealnie wpisała się w tą konwencję, poprzez gesty i komizm, ale jak dla mnie to Miranda balansuje pomiędzy tragizmem, a komizmem. I to tragizm do mnie uderzył podczas doglądania tego filmu. Meryl świetnie obroniła Mirandę, Scena kiedy Miranda żali się Andy, że kolejny raz się rozwodzi, na prawdę wzbudza litość, zrobiło mi się jej żal, dokładnie tak jak Andy, przez kilka chwil Miranda pokazała ludzką twarz, a nie twarz zimnej ryby i bezwzględnej idącej po trupach szefowej. Meryl zagrała ten moment do bólu prawdziwe, majstersztyk, mistrzostwo świata. Majstersztykiem jest też początkowa scena w windzie i mistrzostwo wyczucia pewnego rytmu ( Miranda podnosi głowę, Miranda prostuje głowę, Miranda patrzy w bok, Miranda ściąga okulary, Miranda wychodzi z windy) i wszystko zrobione w tym samym tempie, coś nieprawdopodobnego szok!
Anne Hathaway-czyli Andrea. Co mnie najbardziej drażniło w Andrei to np: pierwsza scena, która ukazuje obraz dziewczyny zdeterminowanej, silnej i odważnej, chcącej zrobić karierę w dziennikarstwie (pierwsza scena w filmie z Mirandą - rozmowa kwalifikacyjna), to dlaczego później płacze przed Mirandą? Dalej, bardziej uwypukliłaby determinację Andrei właśnie poprzez nie wpadanie w panikę i nie poniżanie się przed Mirandą. Dla mnie Hathaway nie wykorzystała do końca potencjału tej postaci. Andrea jest za mało wyrazista jak na mój gust. Zabrakło mi u Hathaway konsekwencji , jeśli chodzi o kierunek, w którym poszła. Gra aktorska niby w porządku, emocje dziewczyna oddaje dobrze, przekonująco, jednakże w ogóle nie różnicuje środków wyrazu. Ale jest młoda, z czasem się wyrobi.
Emily Blunt- bardzo dobrze wcieliła się w swoją rolę, mocną kreską zarysowała swoją postać, choć nie szarżuje na ekranie, jest taka jak powinna być.
Stanley Tucci- to mistrz drugiego planu, może niezbyt przystojny, ale aktorstwo to nie tylko twarz, ale przede wszystkim talent. A talent Tucci ma na prawdę wielki.
Adrian Grenier czyli Nigel – nie wiem, co napisać, gdyż to jedyny film, w którym widziałam tego aktora, ale podobał mi się Nigel przez niego stworzony.
Jeśli chodzi o końcowa scenę filmu, to myślę, że każdy widz może ją rozumieć na swój własny sposób... Ja uważam, za nieprawdopodobne, nie możliwe, by któraś z dziewcząt rzuciła taką pracę i zaprzepaściła wielką karierę. A Andy to właśnie zrobiła i to jest zaskoczenie filmu, który na początku wydawał mi się do bólu przewidywalny. Ale możemy też myśleć, że fakt iż Andrea zostawiła Mirandę, mogło sprowokować Mirandę do przemyślenia jej tezy "Everybody wants this. Everybody wants to be us", czy aby na pewno milion dziewczyn zabiłoby aby dla niej pracować?


Nowa płyta Doris Day "My Heart"

Nowa płyta Doris Day "My Heart" już jest w sprzedaży od piątego września, a płytę wydała Sony Music. To pierwszy po prawie dwóch dekadach nowy studyjny album Doris. Więcej o płycie jest tu: "My Heart" 
i tu: "My Heart"

 Oczywiście płyta w najbliższych dniach trafi do mych rąk, no ale niestety nie za sprawą Empik, czy Merlin... Od nich jakiś czas temu dowiedziałam się, że w ich sklepach to CD nie będzie do kupienia. No, ale od czego ma się przyjaciół! Rafał mieszka w Londynie i mi ją tam zamówił. Już się nie mogę doczekać, kiedy to będę mogła, zasiąść wygodnie w fotelu i z zamkniętymi oczami zasłuchana w piękny głos Doris, odpłynę w świat marzeń.

Doris Day ToDay -" Day by Day"

Niesamowita jest ta piosenka, cóż za cudowna aranżacja, (świetna orkiestra). Każdy z muzyków wie, w którym momencie grać tak, by nie zepsuć magicznego klimatu. Wszystko jest dokładnie przemyślane w najdrobniejszych szczegółach, nie ma niepotrzebnych dźwięków. Każdy z instrumentów stworzy  przepiękną i bajecznie brzmiącą całość. Smyczki, bas, gitara i te flety na końcu po prostu coś niesamowitego. Doris śpiewa jak anioł, wygląda olśniewająco, a jak zmysłowo się porusza ach♥ Kocham tą kobietę, ona jest doskonała♥


Tak na dobry początek

Mój blog nie będzie poświęcony polityce, no nie żeby mnie to nie interesowało, interesuje a jak że, ale nie zamierzam tu o tym pisać. Jest takowych tworów wiele w sieci, a ja mam już trochę dosyć tego tematu, problemów, przepychanek polityków, walki o stołki itp... Chyba nie będę też pisać pamiętnika, czy dziennika, nie czuję takiej potrzeby wywnętrzania się, pisania o sobie, zresztą jest mnie w sieci pełno, tak też zawsze można poczytać to i owo. Seksu też raczej tu nie znajdziecie, opowiadania erotyczne to chyba nie jest moja mocna strona. Czyli wynika z tego, że blog jest dla wszystkich bez wyjątku, każdy będzie mógł sobie posłuchać muzyki, poczytać o artystach i zapomnieć o kłopotach dnia codziennego. A zresztą od razu będzie wiadomo, jakiej muzyki słucham, co lubię, co mnie pasjonuje, czym się interesuję. Będę pisać przede wszystkim o muzyce, filmach, które uwielbiam, artystach, których kocham i podziwiam. Znajdziecie tu też trochę mojej twórczości. Będę tu zamieszczać klipy, które zrobiłam do piosenek z moimi tekstami i tych, które uwielbiam słuchać. Zapraszam.

Ps: Na początek coś bardzo romantycznego "Begin the Beguine" Cole Portera. Piękna, nastrojowa muzyka, całkowicie mój klimat. Kocham standardy muzyki rozrywkowej, a ten jest cudowny! Klip mojego autorstwa. Miłego słuchania!